czwartek, 30 czerwca 2011

Death Cult Assassins

Witam,

Od wydania kodeksu Szarych Rycerzy minęła już chwila. Jedną z opcji w kodeksie jest 'zatrudnienie' jednostek inkwizycyjny pokroju Mistyka, Daemonhosta, Psykera, akolity czy skrytobójców Kultu Śmierci (Death Cult Assassins). GW udostępniło stare modele, których są aż dwa wzory.


Jednostka jest całkiem niezła w walce wręcz przy WS5, I6 i czterech atakach w szarży broniami energetycznymi. Wg kodeksu każdy zabójca ma 2 power weapony. Dodając do tego Inkwizytora z granatami i od dwóch do czterech crusaderów otrzymamy całkiem sympatyczną jednostkę do walki wręcz. Patrząc na powyższe zdjęcie widać, że jeden z modeli nie reprezentuje tego co ma jednostka w uzbrojeniu. Poza tym są to dwa wzory i przy większej ilości modeli... byłaby to strasznie nudno wyglądająca jednostka na stole. Koszt takiej jednostki kolosalny... Aby mieć 6 modeli należałoby wydać ok 150 zł przy zamówieniu ze strony producenta.

Co zatem zrobić aby mieć w miarę tanią i dobrze wyglądającą jednostkę skrytobójców? Ano można zakupić opakowanie Dark Eldar Wyches, dokupić cztery prawe ręce z bronią, a następnie pousuwać insygnia eldarskie. Prawe ręce znaleźć można w modelu Dark Eldar Venom oraz Dark Eldar Raider. Dzięki uprzejmości Redava udało mi się skompletować 6 plastikowych skrytobójców. Oceńcie sami czy warto wykorzystać opakowanie wiedźm do stworzenia tej jednostki.






środa, 29 czerwca 2011

Man O'War na sprzedaż

Z magazynu udało mi się wynaleźć kompletne i można by rzec nowe opakowanie z od dawna już nie produkowaną grą Man O'War. Poza wpływem czasu na opakowanie, to całość prezentuje się bardzo dobrze. Wszystkich zainteresowanych zapoznaniem się z informacjami o grze czy zdjęciami z gier, zapraszam na stronę www.boardgamegeek.com. Serwis od wielu lat w miarę rzetelnie opisuje różne systemy od karcianek, przez gry planszowe po bitewniaki czy różnego rodzaju inne dziwadła. Moja (chyba) ostatnia sztuka gry wrzucona została jakiś czas temu na ebay, wszystkich zainteresowanych zakupem zapraszam do odwiedzenia aukcji z grą Man O'War na ebay.




Koszt wysyłki do Polski będzie oczywiście dużo mniejszy niż ten podany na stronie. Istnieje możliwość odbioru towaru osobiście w Opolu.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

aktualnie malowane: Death Company Dreadnought

W miesiącu maju zacząłem malować model plastikowego Death Company Dreadnoughta, który wydany został w roku 2011. Oprócz wspomnianej opcji opakowanie pozwala na złożenie Furioso lub Librarian Dreadnoughta. W związku z konkursem malarskim, który dotyczył pomalowania jednego terminatora Szarych Rycerzy, organizowanym przez blog The Brush Brothers, malowanie dreada musiałem na jakiś czas odłożyć. Czerwcowy urlop też przeszkodził w malowaniu, toteż dopiero w ten weekend mogłem ponownie usiąść do rozpoczętej jednostki.


Standardowo jak na każdym modelu w armii rozpocząłem od przygotowania podkładu pod obrażenia bitewne. Wykorzystałem do tego trzy farby GW: Dark Flesh, Vermin Brown i Blazing Orange. Po wyschnięciu ostatniej warstwy farby przy pomocy gąbki na poszczególne elementy pancerza nałożony został płyn maskujący pokroju Maskol. Gdy płyn się utwardził nałożona została mieszanina farb Chaos Black oraz Regal Blue (1:1).


Do pomalowania czerwonego X-a na korpusie użyta została farba Foundation Mechrite Red. Górne krawędzie rozjaśnione zostały mieszaniną farb Blood Red i Skull White.


Do pomalowania nóg użyta została farba Boltgun Metal, która następnie została pokrywa washem Badab Black. Krawędzie rozjaśnione zostały farbą Mithril Silver. Element rdzy stworzony został po pokryciu farbą Boltgun Metal. Szczegóły malowania tego rodzaju rdzy na metalikach opiszę już niebawem.


Co prawda do końca jeszcze daleko, ale już na tym etapie model zaczyna się całkiem sympatycznie prezentować.




Kolejne kroki wrzucę w następny poniedziałek, gdyż tylko w weekendy mam chwilę czasu na to aby cokolwiek pomalować. Miejmy nadzieję, że czas pozwoli na to aby niniejszy model skończyć w następny weekend.

Następny model do jakiego się przymierzam po pomalowaniu dreada jest ogr Nork Deddog, który od wieków, jako jeden z wielu modeli kupionych 'na zaś' leży w kartonowym pudle i się kurzy. Model od zawsze wydawał mi się zabawny, zwłaszcza wyraz twarzy, także pomalowanie jego sprawi mi na pewno nie lada frajdę.

piątek, 24 czerwca 2011

Aktualizacja sklepu - karcianki


Mam dobrą wiadomość dla graczy w Kulta i Doomtroopera. Po ostatnich porządkach w magazynie udało się odnaleźć całkiem pokaźną ilość boosterków do wymienionych wyżej karcianek. Z uwagi iż są to ostatnie sztuki, zachęcam do zapoznania się z ofertą.

czwartek, 23 czerwca 2011

Finecast - pierwsze wrażenia

Witam,

W maju bieżącego roku GW ogłosiło rezygnację z modeli metalowych i przejście na nowy materiał będący pochodną żywicy. Finecast, bo tak nazywa się seria wydawanych modeli w nowym materiale, charakteryzować się miał bardzo dobrą jakością oraz szczegółowością odlewów. Z jednej strony pomysł wydawał się pomysłem trafionym w 10. Modele żywiczne dużo lepiej się czyści i konwertuje. Czy faktycznie Finecast reprezentuje tak wysoką jakość?

Po prawie miesiącu od daty wydania jest już jasne, że produkty te wcale nie reprezentują tego czym się chwalono. Zrobiono bardzo dużo piany wokół 'nowości', która jest bardzo losowa. Owszem, szczegóły na modelach (Dark Eldar, Space Marines) w dużej mierze przypadków są widoczne bardziej, jednakże aby trafić na dobry model trzeba mieć sporo szczęścia. Póki co szczegółowo mogłem się przyjrzeć następującym modelom: Tyranid Zoanthrope, Tyranid Hive Guard, Dark Eldar Wrack i Dark Eldar Haemonculus. Szczegółowo opiszę tylko modele do tyranidów, na DE przyjdzie jeszcze czas.

Na pierwszy ogień idzie Zoanthrope. Model ten należy do kluczowych jednostek tyranidów, które wykorzystuje się w aktualnym codexie. W armii miałem trzy takie modele i pomimo właściwego przygotowania modelu do grania, tj. umycia przed malowaniem, nałożenia sprayu, farby a następnie zabezpieczeniu modelu kilkoma warstwami lakieru Satin Varnish, nie byłem w stanie zapewnić mu należytej ochrony. Po krótkim czasie na głowie i tylnich wyziewach pojawiły się odpryski farby.Z pomocą przyszedł Finecast. Wykonany z nowego materiału robal jest dużo lżejszy, co na pewno jest dużym plusem. Zapewne będzie się też mniej obijał jak upadnie. Co do samego produktu, to modele z serii Finecast otrzymuje się w nowych blistrach lub pudełkach, w zależności od wielkości modelu lub ilości.



W blisterze znajdują się dwie 'wypraski' oraz podstawka 40mm. Z daleka wszystko wygląda porządnie.


Przeglądając cały model jedyną rzeczą do jakiej się można by przyczepić jest ubytek na pancerzu chroniącym mózg zoantropa.


Widoczne są również linie łączenia form, jednakże moldy są do zaakceptowania.



Póki co nie ma się za bardzo czego czepić. Najważniejszą wadą modeli z serii Finecasst, poza losowością jakości, jest cena. Dotychczas za model tyranidzkiego zoantropa w metalu trzeba było zapłacić ok 55 - 60 zł. Aktualnie model w Finecascie kosztuje o ok 10 zł drożej (cena internetowa).

Niebawem opublikuję drugą recenzję modelu Hive Guarda.

Pozdrawiam,
Gimiak

wtorek, 21 czerwca 2011

Wpis powitalny

Krótko o blogu
Witam wszystkich na blogu mrocznego raju. Będę się starał na bieżąco dodawać wpisy dotyczące zarówno sklepu, recenzji produktów z branży jak i różnego rodzaju poradników malarsko - modelarskich czy malowanych modeli.

Niniejszy blog zastąpi forum, z którego musiałem zrezygnować w związku ze stałymi atakami spam-botów. Mam nadzieję, że niniejsza forma będzie dla Was równie atrakcyjna i zechcecie zostawiać swoje opinie. Na blogu umieszczać będę również informację o nadchodzących spotkaniach z Warhammerem oraz spotkaniach malarskich, które organizowane są w Izbie Rzemieślniczej w Opolu. Oczywiście nie zmuszamy aby grać tylko w W40K, wielokrotnie na spotkaniach pojawiają się osoby, które grają w Warhammera Fantasy Battle, Infinity czy Magic: The Gathering. Więcej informacji już niebawem.


Krótko o mnie
Grami bitewnymi, w szczególności systemem Warhammer 40,000, zajmuję się od kilku lat. W swojej kolekcji mam ponad 2000 punktową (nie patrząc na FOC), w pełni pomalowaną armię Krwawych Aniołów. Pomału rodzą się również armie Tyranidów oraz Szarych Rycerzy, na razie na etapie czyszczenia i składania armii. Pomalowane przeze mnie modele obejrzeć można w mojej galerii na Cool Mini Or Not.


W razie pytań, służę pomocą. Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzania mojego bloga.
Michał "Gimiak" Gmitrasiuk