czwartek, 23 czerwca 2011

Finecast - pierwsze wrażenia

Witam,

W maju bieżącego roku GW ogłosiło rezygnację z modeli metalowych i przejście na nowy materiał będący pochodną żywicy. Finecast, bo tak nazywa się seria wydawanych modeli w nowym materiale, charakteryzować się miał bardzo dobrą jakością oraz szczegółowością odlewów. Z jednej strony pomysł wydawał się pomysłem trafionym w 10. Modele żywiczne dużo lepiej się czyści i konwertuje. Czy faktycznie Finecast reprezentuje tak wysoką jakość?

Po prawie miesiącu od daty wydania jest już jasne, że produkty te wcale nie reprezentują tego czym się chwalono. Zrobiono bardzo dużo piany wokół 'nowości', która jest bardzo losowa. Owszem, szczegóły na modelach (Dark Eldar, Space Marines) w dużej mierze przypadków są widoczne bardziej, jednakże aby trafić na dobry model trzeba mieć sporo szczęścia. Póki co szczegółowo mogłem się przyjrzeć następującym modelom: Tyranid Zoanthrope, Tyranid Hive Guard, Dark Eldar Wrack i Dark Eldar Haemonculus. Szczegółowo opiszę tylko modele do tyranidów, na DE przyjdzie jeszcze czas.

Na pierwszy ogień idzie Zoanthrope. Model ten należy do kluczowych jednostek tyranidów, które wykorzystuje się w aktualnym codexie. W armii miałem trzy takie modele i pomimo właściwego przygotowania modelu do grania, tj. umycia przed malowaniem, nałożenia sprayu, farby a następnie zabezpieczeniu modelu kilkoma warstwami lakieru Satin Varnish, nie byłem w stanie zapewnić mu należytej ochrony. Po krótkim czasie na głowie i tylnich wyziewach pojawiły się odpryski farby.Z pomocą przyszedł Finecast. Wykonany z nowego materiału robal jest dużo lżejszy, co na pewno jest dużym plusem. Zapewne będzie się też mniej obijał jak upadnie. Co do samego produktu, to modele z serii Finecast otrzymuje się w nowych blistrach lub pudełkach, w zależności od wielkości modelu lub ilości.



W blisterze znajdują się dwie 'wypraski' oraz podstawka 40mm. Z daleka wszystko wygląda porządnie.


Przeglądając cały model jedyną rzeczą do jakiej się można by przyczepić jest ubytek na pancerzu chroniącym mózg zoantropa.


Widoczne są również linie łączenia form, jednakże moldy są do zaakceptowania.



Póki co nie ma się za bardzo czego czepić. Najważniejszą wadą modeli z serii Finecasst, poza losowością jakości, jest cena. Dotychczas za model tyranidzkiego zoantropa w metalu trzeba było zapłacić ok 55 - 60 zł. Aktualnie model w Finecascie kosztuje o ok 10 zł drożej (cena internetowa).

Niebawem opublikuję drugą recenzję modelu Hive Guarda.

Pozdrawiam,
Gimiak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz